Maść/żel Acnatac – opinia, recenzja | TWARZ

recenzje kosmetyków Używałam wielu już maści na receptę od dermatologa. Niektóre działały lepiej, niektóre słabiej. Na efekty niektórych musiałam czekać długo i znieść tygodnie przesuszonej skóry twarzy. Z maścią/żelem Acnatac było inaczej! To połączenie klindamycyny (hamuje wzrost bakterii związanych z trądzikiem oraz odczyn zapalny wywołany przez te bakterie) i tretinoiny (normalizuje wzrost komórek powierzchownej warstwy skóry i powoduje prawidłowe złuszczanie się komórek blokujących ujścia mieszków włosowych). Już po przeczytaniu ulotki byłam ciekawa efektów!

 

Żel kosztuje w zależności od apteki ok. 75 zł. Ceny leków/maści/żeli dermatologicznych na receptę nie są niskie, ale jeśli można zauważyć efekty, to myślę, że warto! 🙂

Jest dość płynny, więc przy nakładaniu należy uważać, aby nie wylał nam się z tubki. Używam go na noc, rozsmarowując na obszarze z niedoskonałościami, czyli na brodzie i w okolicach nosa. Codziennie – uważam, że tylko systematyczne i regularne stosowanie leków w tym przypadku może przynieść jakiekolwiek efekty. 😀

acnatac efekty działania A jakie efekty zauważyłam? W czasie okresu (po kilkumiesięcznej terapii, już tylko w tym czasie pojawiają mi się nowi, niebezpieczni nieprzyjaciele) wyskoczyło mi znacznie mniej nieprzyjaciół. Gdy zaczęłam je mocniej torturować na noc tymże żelem, zauważyłam że po 2 dniach nie było już po nich znaku, a zazwyczaj po dość dużych stanach zapalnych (pryszczach) zostają mi plamki, wybrzuszenia, które znikają kilkanaście dni. To było pierwsze WOW, które zauważyłam i zdecydowanie zawdzięczam Acnatac. Poza tym dzięki zawartej w żelu tretinoinie ślady/blizny/przebarwienia stały się jaśniejsze i mniej widoczne, a to właśnie one są obecnie moim priorytetem w walce o piękną cerę! 🙂

Mam nadzieję, że im dłużej będę stosowała ten żel, tym większe efekty będę zauważać. ♥ Póki co jestem zachwycona i oceniam go 10/10. ♥♥♥

Jeśli macie jakieś pytania, zapraszam do komentowania zdjęcia na Instagramie :*

Regeneracja OLAPLEX – moje efekty, opinia, recenzja | WŁOSY

wlosy sombreW lipcu stwierdziłam, że moje włosy nie wyglądają tak, jakbym chciała. Zaczęłam używać masy odbudowujących odżywek i maseczek oraz szamponów do włosów zniszczonych. Niestety, ale okazało się to być za mało. Dodatkowo zamarzyła mi się zmiana na głowie i postanowiłam wykonać sobie (u fryzjera oczywiście) „sombre” takie niby ombre. 😛 Rozjaśnianie włosów nie sprzyja ich odbudowie. Po namyśle wybrałam się do salonu na regenerację włosów preparatem OLAPLEX. Przejrzałam w Internecie zdjęcia dziewczyn i ich efekty bardzo mi się spodobały! Popędziłam więc do salonu! A tam dowiedziałam się co nieco o całym zabiegu.

 

  • Olaplex odbudowuje mostki siarczkowe w strukturze włosa – to dzięki ich dobrej kondycji nasze włosy są albo piękne albo zniszczone i puchowate
  • Zabieg regeneracji składa się z dwóch etapów – 1. etap naprawia zniszczone mostki, a 2. etap wzmacnia te już naprawione i dzięki temu są mniej podatne na przyszłe zniszczenia
  • Istnieje także 3. etap zabiegu, który można wykonywać w domu dla przedłużenia efektów regeneracji – ja się na niego nie skusiłam
  • Olaplex można wykonać na wszystkich zniszczonych włosach (zniszczonych mechanicznie, chemicznie, pod wpływem prostowania, suszenia, kręcenia, po wakacjach itp.)
  • Preparat Olaplex można także dodawać do farby i podobno wtedy efekty są jeszcze bardziej spektakularne
  • Koszt takiej regeneracji to: 80-150 zł (w zależności od długości włosów)
  • Olaplex nie zawiera silikonów, siarczanów, ftalnaów, DEA, aldehydów i nigdy nie był testowany na zwierzętach

Moje efekty, które uzyskałam dzięki temu zabiegowi prezentują się na zdjęciu poniżej:

olaplex efekty zdjęcia

Moja opinia?

Jak widać na zdjęciu przed włosy od razu po myciu i suszeniu wyglądały tragicznie… A po prawej stronie także po myciu i suszeniu wyglądają o niebo lepiej. Właśnie na tym mi zależało. Nie powiem, że jestem zadowolona w 100% z tego zabiegu.

Może najpierw o plusach, które zauważyłam (już po kilku tygodniach)! Mniej włosów mi wypada, ale to może być moje złudzenie 😛 Włosy są gładsze i wyglądają zdrowiej. Po stylizacji wyglądają idealnie (wcześniej nawet po prostowaniu nie wyglądały tak jakbym chciała).

Minusiki? Spodziewałam się czegoś więcej. Takiego WOW, dzięki któremu włosy będą wyglądały idealnie od razu po myciu. Ale niestety takiego WOW nie ma. Na początku rzeczywiście było cudownie. Ale teraz końcówki po umyciu są „twarde” i puszące się. Wyglądają po prostu brzydko. Ale z drugiej strony rzadko kiedy i rzadko które włosy wyglądają po umyciu i suszeniu jak z reklamy szamponów. 😀 Dlatego postanowiłam się nie załamywać i znaleźć na nie sposób. I znalazłam!

włosy olaplePo umyciu pozwalam włosom podeschnąć (lub suszę je normalnie suszarką, gdy nie mam czasu) i gdy są już prawie suche, suszę je z użyciem TangleTeezera przykładając do niego suszarkę. To nie jest typowe „suszenie z wyciąganiem na szczotkę”, ponieważ wszystko trwa minutkę, a efekt jest OSZAŁAMIAJĄCY.

Podsumowując – Olaplex nie jest zabiegiem, po którym włosy będą wyglądały WOW bez grama wysiłku z naszej strony (w przypadku, gdy wcześniej były zniszczone). Ale z pewnością jest to zabieg, po którym będą wyglądały lepiej i zabieg, który ułatwi nam ich codzienną stylizację – przyspieszy ją i sprawi, że wymarzone efekty będą możliwe do osiągnięcia.

Jestem zatem zadowolona. 🙂 Wcześniej kilkusekundowe przejechanie szczotką i suszarką nie dawało mi takich efektów, jak teraz. Postęp jest! 😀 Uważam też, że Olaplex to dobry start dla porządnej pielęgnacji włosów. Dlatego ja wracam do regularnego olejowania (olej kokosowy) włosów, po którym są wspaniałe efekty! 🙂

Buziaki :*

Kolorowe paznokcie – letnie wzory | manicure

recenzje kosmetykowWakacje dobiegły końca, ale możemy przedłużyć ich urok za pomocą letniego manicure! Tegoroczne lato minęło mi raczej ze spokojem na paznokciach. Ale za to kolorowym spokojem! Wakacje to okres, w którym nie mam ochoty spędzać zbyt wiele czasu na malowaniu paznokciu, więc stawiałam na prosty manicure. Bardziej mi zależało na tym, aby dłużej wytrzymał niż był efektowny. 😀

Jeśli chcecie śledzić na bieżąco moje paznokciowe wyczyny, zapraszam na Instagrama @recenzje_kosmetykow

 

recenzje kosmetykow lakieryrecenzje kosmetyków manicure

recenzje kosmetyków paznokcierecenzje kosmetyków manicure

Buziaki :*

L’Oreal La Manicure Grow Beautiful – odżywka do paznokci | recenzje

recenzja odżywki do paznokciOstatnio pisałam o mojej nowej „terapii”, czyli zażywaniu skrzypu i odżywce z z Eveline. Czuję, że zacznie się seria wpisów o paznokciach, bo patrząc na nie nie mogę się powstrzymać, by nie myśleć o wszystkich odżywkach, które używałam! Dzisiaj krótka recenzja odżywki do paznokci Loreal – Grow Beautiful, która zgodnie z opisem producenta ma stymulować wzrost paznokci. Na wstępie powiem tak: 29 zł za 5 ml, ale żadna odżywka nie przyniosła mi takich efektów! Zdecydowanie do niej wrócę, ale aktualnie muszę wzmocnić swoje paznokcie, a nie liczyć na ich wzrost. Opisywana dziś odżywka nie wpływa na ich twardość i kondycję. Jej aktywność ogranicza się tylko (i aż!) do stymulacji wzrostu! Ale sposób w jaki to robi jest warty tej ceny! *.*

Wydajność?

Niestety, ale w tek kategorii odżywka spisuje się bardzo słabo… jej konsystencja jest bardzo lejąca i mam wrażenie, że przez to „marnuje” się zdecydowanie szybciej niż tradycyjnie lakierowe odżywki do paznokci. Plus jest taki, że nie zasycha. 😀 Jednak za taką cenę nadaje się ona naprawdę tylko do jednorazowej kuracji, mi starczyła na 3/4 tygodnie intensywnego użytkowania. Będę do niej wracać w czarne godziny moich paznokci.

Efekty?

W tej kwestii będzie tylko zachwalanie! <3 Zawsze narzekałam, że moje paznokcie rosną w jakimś zwolnionym tempie… Gdy inni mają już metrowy odrost po trzech dniach, mi może przybył 1 mm. Wcale nie żartuję! 😀 Gdy miałam króciutkie paznokcie, kupiłam tę odżywkę przypadkiem w Rossmannie na promocji (zapłaciłam za nią 8,99 zł!), skusiłam się pięknym dwufazowym płynem. :3 I już po tygodniu używania zakochałam się w niej! A po 3 tygodniach… miłość tylko rosła! Zobaczcie na poniższym zdjęciu!

efekty odżywka loreal

Paznokcie rosły tak pięknie, jak nazwa odżywki wskazuje. Oceniam odżywkę na 9/10, ten jeden punkcik zabieram za cenę i wydajność… Cenę jeszcze bym przełknęła, gdyby odżywka starczyła mi na dłużej. Ale na pewno do niej wrócę! Buziaki! :*

Krytyczny stan paznokci? – pielęgnacja, odżywki, suplementy

krótkie paznokcieCzy Wam również zdarza się, że w pewnym momencie budzicie się i patrzycie na swoje paznokcie i nagle nachodzi Was myśl, że nie są one w takiej kondycji jakiej byście chcieli? Właśnie tak obudziłam się ostatnio… Po stresie, przeprowadzce i chorobie zorientowałam się, że straciłam swoje paznokcie, wszystkie musiałam skrócić i przez miesiąc nie mogłam ich odhodować i doprowadzić do stanu używalności… W pewnym momencie nie chciało mi się już nawet ich malować w wymyślny sposób. Byłam załamana…

Oglądając swoje starsze zdjęcia paznokci na Instagramie załamałam się kompletnie i postanowiłam wziąć się w garść i przez okres wakacji coś z tym zrobić! Niedługo zacznie się okres jesienny, podczas którego uwielbiam spędzać deszczowe wieczory na malowaniu paznokci. 😀 W związku z tym postanowieniem zakupiłam odżywkę do paznokci z Eveline – o niej napiszę oddzielny post już niedługo, ponieważ wiem jak bardzo skrajne emocje wywołuje wśród dziewczyn. W skrócie powiem tak – nie używam jej non stop, odstawiam po ok. miesiącu korzystania i nie wywołała u mnie żadnych negatywnych skutków przy takim rybie używania. Poza odżywką przywróciłam suplementację skrzypem, ponieważ ostatnio nieco to zaniedbałam. Mam nadzieję, że dzięki temu moje paznokcie choć trochę odrosną silniejsze. 🙂

pielęgnacja paznokci

lakiery do paznokciSłaby stan paznokci nie powstrzymuje mnie jednak od kupowania nowych lakierów do mojej kolekcji. Ostatnio trafiłam na promocję -50% na kosmetyki P2 w Hebe i nie mogłam się powstrzymać przez zakupem tej perełki. Teraz tak sobie pomyślałam, że może wkrótce zrobię post ze swoją kolekcją lakierów i krótkimi opiniami na temat poniektórych egzemplarzy, które będą wymagały dodatkowego słowa. Tymczasem życzę Wam miłych wakacji i mam nadzieję, że Wasze paznokcie trzymają się lepiej od moich! Buziaki :*

Skarpetki złuszczające – efekt przed i po | RECENZJA

*** UWAGA *** DRASTYCZNE ZDJĘCIA ***

maskaCześć! Przychodzę do Was dzisiaj z recenzją skarpetek złuszczających, które kupiłam w Biedronce za 10 zł. Z racji, że kupiłam je, gdy na zewnątrz było ciepło i rozpoczął się sezon na sandałki, z których musiałabym zrezygnować w przypadku złusz

czającej się skóry na stopach… Ale zaryzykowałam! Stwierdziłam, że efekt jest warty kilku dni chodzenia w trampkach i spania w skarpetkach (czego nienawidzę! :P).

Producent na opakowaniu pisze, że skarpetki:

  • skutecznie usuwają odciski i zrogowaciały naskórek
  • normalizują cykl złuszczania, wspomagają odnowę
  • regenerują i intensywnie wygładzają skórę stóp
  • dają efekt idealnie gładkich stóp

skarpetki złuszczające efekty

Muszę uczciwie przyznać, że wszystkie te punkty potwierdzam! 🙂

20160528_125206

Założyłam skarpetki złuszczające, na nie założyłam zwykłe grube skarpetki, żeby zmniejszyć dyskomfort trzymania folii na stopach i poczekałam 1,5 godziny, zdjęłam skarpetki, umyłam stopy i czekałam… Czekałam 4 dni, aż wszystko się zaczęło! 🙂

20160601_083053

Na samym początku zobaczyłam odstające skórki w okolicy palców, poszłam na uczelnię. Oczywiście w trampkach mimo upału. Po powrocie złuszczanie zaczęło się na całych stopach. Kilka większych płatów skóry udało mi się oderwać ręcznie, a resztę zostawiłam naturze 🙂 Cały proces intensywnego złuszczania trwał 3 dni. Potem przez 2 dni intensywnie peelingowałam stopy mechanicznie aby pozbyć się pozostałości w niektórych miejscach.

Jak stopy wyglądają po? Cudownie! Rzeczywiście skarpetki usuwają odciski i zrogowaciały naskórek. Jak wielu ludzi, również ja, miałam problem z twardymi, szorstkimi i zwyczajnie nieprzyjemnymi stopami (co zresztą widać dokładnie na zdjęciu), a dziś moje pięty są delikatne, gładkie i przyjemne w dotyku!

20160601_160508

20160602_192941

20160602_192948

20160604_130256

20160604_130405

La Roche Posay, Effaclar Duo | RECENZJA

kremPo ten krem sięgają kobiety, które borykają się z cerą z niedoskonałościami. Dlaczego La Roche Posay to marka, której ufa tyle dziewczyn? Nie jest to tylko krem przeznaczony dla nastolatek, które mają pojedyncze pryszcze albo wysyp trądziku młodzieńczego. W wieku 20-25 lat kobiety także mają problemy. Niestety, ale na cerę z dużymi i poważnymi problemami krem ten może nie okazać się aż tak skuteczny. Jeśli masz poważne problemy, to najlepiej będzie jeśli wybierzesz się do lekarza dermatologa i to właśnie go poprosisz o poradę. Na pewno wypisze ci receptę na silniejsze środki. Dobrze, ale zajmijmy się konkretnie tymże produktem.

Co takiego czyni go tak wyjątkowym? Jeśli masz rozszerzone pory, małe grudki, pojedyncze wypryski i cerę szarą i matową, to już po tygodniu możesz zauważyć pozytywne rezultaty działania tego kremu. Głębokie grudki znikną, a cera stanie się zauważalnie jaśniejsza. Niestety, ale wypryski nie znikają w mgnieniu oka. Można zauważyć jedynie ich zmniejszenie. Podobno krem ma także rozjaśnić przebarwienia, które powstały po wcześniejszych pryszczach, ale niestety nawet po miesiącu korzystania z tego kremu nie zauważamy takiego efektu. Podsumowując – krem jest dobry jeśli masz małe problemy z cerą.

Cena: ok 50 zł.

Podkład Maybelline Affinimat | recencja | MAKIJAŻ

podkład maybelline affinimatDzisiaj zajmę się podkładem Maybelline Affinimat, który przeznaczony jest do cery tłustej. Jak już sam producent zapewnia, produkt ten ma dać nam całkowity mat przez kilka godzin i oczywiście nie nadaje się do skóry wrażliwej i suchej. Zatem to w gwoli ścisłości. Jak się sprawdza ten produkt? Rzeczywiście efekt zmatowienia jest widoczny zaraz po nałożeniu, ale nie jest on powalający. Mimo wszystko twarz należy potraktować pudrem, który wykończy robotę. Niestety puder ten także ma kilka porządnych wad, których nie powinno zauważać się podczas stosowania dobrej jakości pudrów. Jednak nie wymagajmy perfekcji od podkładu, który w cenie regularnej kosztuje ok. 28 zł, a na przecenie można znaleźć go nawet za 18 zł. Jego wady są związane głównie z tym, że niemiłosiernie podkreśla suche skórki. Jeśli masz z nimi problem, to zdecydowanie nie jest to podkład dla Ciebie. Jego zdolności kryjące także nie są zbytnio zadowalające. Jeśli masz cerę problematyczną, to nie polecałabym Ci go. Wszak na okres letni stanowi idealny element każdej kosmetyczki.

*** PORADA ***

Jeśli już kupiłaś ten podkład i zdecydowanie źle wygląda na Twojej twarzy, to możesz go mieszać z niewielką ilością kremu do twarzy lub podkładu, który jest nieco bardziej nawilżający. W tym celu dobrze się także sprawdzi krem BB.

Maskara Lovely – Curling Pump Up | recenzja | MAKIJAŻ

lovely maskaraSzukacie taniej i dobrej maskary, dzięki której wasze rzęsy będą wyglądały nieziemsko? Chyba właśnie taką maskarą jest produkt z firmy Lovely – Curling Pump Up Mascara, której koszt to ok. 10 zł. Oczywiście nie jest to najlepsza na rynku maskara, ale jej jakość jest zgodna z ceną, a nawet śmiem stwierdzić, że delikatnie ją przewyższa. Ale do rzeczy. Jej szczoteczka jest silikonowa i w dość nietypowy sposób wyprofilowana, jednak właśnie dzięki temu, możemy posługiwać się nią bez obaw, że pobrudzimy sobie cały makijaż oka. Czy rzeczywiście podkręca rzęsy i je unosi? Zdecydowanie robi to najlepiej, jeśli porównać produkty z tej samej półki cenowej. Rzęsy są widocznie podkręcone, uniesione, ale niestety tym kosztem nie są w ogóle pogrubione. Rzeczywiście nadaje im intensywnej czerni, ale to wszystko co z nimi robi w tej kwestii.

Opakowanie jest solidne i ma bardzo przyjemny żółty kolor. Zawartość ma delikatnie chemiczny zapach, ale wyczuwalny jedynie prosto z opakowania. Zajmijmy się zatem kolejną niesamowicie ważną kwestią – jak ta maskara zachowuje się na oku w ciągu dnia? Testowałam ją przez kilka tygodni i muszę stwierdzić, że nawet po 12 godzinach utrzymuje się na oku, nie osypuje, w kontakcie z wodą nie spływa, nie odbija się ani na górnej ani na dolnej powiece, więc pod tym względem jest to zdecydowanie mój ulubieniec.

lovely maskara szczoteczka

Moim zdaniem jest to produkt zarówno dla początkujących z makijażem dziewczyn jak i zaawansowanych konsumentek, które chcą spróbować czegoś ciekawego i taniego. Ponadto maskara ta zdobyła już swoją sławę i pojawiła się w wielu kosmetyczkach, które mamy okazję śledzić w Internecie.

Pielęgnacja włosów – recenzje kosmetyków | WŁOSY

pielęgnacja włosówWłosy są bardzo ważnym elementem naszego wizerunku, dlatego należy je obdarzyć wielką troskę i włożyć wiele wysiłku w ich pielęgnację. Dziś pojawi się recenzja kilku kosmetyków do codziennej pielęgnacji włosów. Pamiętaj, że każdego dnia należy dbać o swoje włosy i starać się, aby nie narażać ich na negatywne działanie środowiska, promieni słonecznych i ciężkich kosmetyków o złym składzie. Pielęgnacja włosów powinna być dostosowana do Twojego rodzaju włosów i należy w drogeriach wybierać kosmetyki dedykowane właśnie do Twojego typu włosów i ich stanu.

 

garnier do włosów Pierwszym kosmetykiem, który omówię będzie szampon i odżywka do włosów z firmy Garnier – Goodbye damage. Słyszałam wiele dobrego o tej serii, więc postanowiłam ją wypróbować, gdy moje włosy potrzebowały porządnego kopniaka odżywienia i odbudowy oraz nawilżenia. Muszę przyznać, że zestaw ten spisał się naprawdę dobrze, bardzo dobrze, a śmiem nawet stwierdzić, że był i jest niezwykły, ponieważ już po pierwszym zastosowaniu stwierdziłam, że moje włosy są delikatne i miękkie, czego wcześniej im trochę brakowało. To niezwykłe, że drogeryjny produkt z tak przeciętnej półki cenowej jest w stanie tak pozytywnie wpłynąć na strukturę włosa. Serdecznie polecam, ponieważ zestaw ten na pewno nie zniszczy Twoich włosów, a jest w stanie im pomóc. Warto też wiedzieć, że na rynku istnieje jeszcze kilka produktów z tej serii, np. serum na rozdwajające się końcówki.

 

maska do włosów z keratynąNie można także zapominać o okresowym stosowaniu masek do włosów. I aktualnie posiadam maskę firmy Kallos. Jest to maska z keratyną, której cena nie przekroczyła 10 zł, a opakowanie jest naprawdę pokaźne. Maska nie działa zachwycająco i jej efekty są widoczne jedynie na dzień po jej zastosowaniu. Jest na tyle słaba i lekka, że można ją stosować codziennie zamiast odżywki do włosów, bez obawy, że zniszczymy czy obciążymy sobie włosy. Muszę jednak przyznać, że stosowana właśnie w formie odżywki sprawdza się bardzo dobrze, ponieważ włosy są rzeczywiście miękkie i delikatne, więc widać efekty. Jednak nie są one jakieś powalające. Choć wielu dziewczynom bardzo podoba się jej działanie, więc może warto się skusić, tym bardziej, że jej kupno nie spowoduje nagłego zubożenia Twojego portfela, a będziesz mogła przekonać się, czy Twoje włosy poprawnie reagują na keratynę. Zapach tej maski jest bardzo miły, choć niektórzy mogą powiedzieć, że jest zbyt nachalny i nieprzyjemny. Ale o gustach się nie dyskutuje.

 

bielenda olejowanie włosówCo jakiś czas warto także wykonać zabieg olejowania swoich włosów. Polega on na nałożeniu większej ilości olejku na swoje włosy i wytrzymania jakiś czas w takim stanie. Oczywiście podczas olejowania nie można wyjść na zewnątrz, ponieważ włosy wyglądają jakby nie widziały wody i szamponu co najmniej miesiąc, więc należy siedzieć grzecznie w domu. Jeśli nie możesz poświęcić całego dnia na taki zabieg, to możesz wykonywać go częściej, ale krócej np. godzinę przed kąpielą i myciem włosów. Produkt firmy Bielenda – olejek arganowy zdecydowanie się do tego nadaje, ponieważ za takie opakowanie zapłacimy niespełna 20 zł, więc nie będzie nam żal nakładać go na włosy w dużych ilościach, a i efekt jest bardzo przyjemny, ponieważ włosy tak się nie puszą, są delikatne i nawet można stwierdzić, że dzięki temu zabiegowi z tym produktem włosy stają się „lejące” między palcami.

 

odżywka do włosów gliss kurJeśli Twoim włosów brakuje blasku i są matowe, a chcesz aby mieniły się pięknie w słońcu, to chyba mogę Ci polecić jeden sprawdzony produkt. Na pewno słyszałaś wiele o odżywkach w sprayu Gliss Kur. Czy rzeczywiście działają? Mają w swoim składzie keratyną i podobno mają także działać odbudowująco na strukturę włosa, jednak tych właściwości u nich nie zauważyłam. Mają dość nietypowy zapach, ciężko stwierdzić, czy mi się podoba czy nie, ale na pewno dają przyjemny efekt i nadają blasku matowym włosom. Włosy po zastosowaniu tej odżywki są przyjemne w dotyku, łatwiej się rozczesują. Cena tego produktu to ok. 14 zł, ale spokojnie można go wyhaczyć na promocji za 10 zł, jest dostępny w prawie każdym sklepie, w którym znajdują się kosmetyki.