LifeStyle | Seria: myślę

*MYŚLĘ: czy warto pracować w trakcie studiów?

Maj 10, 2018

Hej! Postanowiłam stworzyć nową serię na moim blogu, nieco bardziej lifestyle’ową. Uwielbiam pisać (inaczej nie zakładałabym bloga ^^) i dzielić się opinią na różne tematy, inicjować dyskusje i przedstawiać swoje doświadczenia i przemyślenia. Dlatego seria MYŚLĘ będzie dotyczyć każdej możliwej strefy życia (możecie śmiało podsyłać jakieś pomysły), postaram się przedstawiać zarówno obiektywne dane jak i subiektywne zdanie. Mam nadzieję, że będzie się miło czytało! 🙂 Zapraszam na pierwszy wpis na temat pracy w trakcie studiów.

Czy warto pracować w trakcie studiów?

Moja odpowiedź na to pytanie brzmi: zdecydowanie warto! Ale oczywiście nie jest to takie proste. Studia studiom nierówne i nie jest w takiej samej sytuacji student pedagogiki a medycyny. Nie ukrywajmy, że niektóre kierunki studiów pochłaniają większą ilość czasu i są bardziej wymagające. Nie jest to też żadna ujma dla tych drugich, ponieważ nie chodzi o to ile czasu na coś poświęcimy, ale co z tego wyniesiemy. Jestem już na 5 roku studiów, magisterkę robię z mikrobiologii. Pracowałam od pierwszego roku (na początku zdalnie, poświęcając na to niemal każdą wolną chwilę). Potem znalazłam pracę w Teatrze w Obsłudze Widza (praca wieczorami i weekendami) i pracowałam także w dziale marketingu portalu zniżkowego (przez pewien czas nawet jednocześnie łącząc to z pracą w Teatrze). I do tego wszystkiego – cały czas studiowałam dziennie, a wszystkie zajęcia były obowiązkowe i długie (w laboratorium krótko się nie da). Aktualnie ponownie pracuję zdalnie (jest to bardzo wygodne w przypadku studiów dziennych, sama decyduję o tym gdzie i kiedy i ile czasu poświęcam na konkretne zadania). Niewątpliwie zaletą jest także obycie z rynkiem pracy i późniejsza możliwość uzupełnienia swojego CV. Pracodawcy przychylnym okiem patrzą na osoby pracujące w czasie studiów, nawet jeśli nie jest to praca związana z ich zawodem.

Czego mnie to nauczyło?

Przede wszystkim: organizacji czasu. Zauważyłam, że więcej jestem w stanie zrobić w ciągu doby, gdy mam mniej czasu 😀 Śmieszny paradoks, ale w 100% prawdziwy, ponieważ dysponując mniejszą ilością wolnego czasu musimy zwyczajnie lepiej nim zarządzać. Często mając całe wolne popołudnie mówiłam sobie „a zrobię to później, przecież mam czas”. Gdy ten czas znika trzeba podejmować działania „tu i teraz”. Życie w takim pędzie i natłoku obowiązków na pewno nie jest zdrowe – studia i praca, to tak naprawdę dwa etaty.

Kolejna ważna kwestia, to pieniądze. Dodatkowy grosz nie boli, a cieszy. 🙂 Można odłożyć, zaoszczędzić bądź uzbierać na wymarzoną podróż – cel nie jest istotny. Równie ważne jest odciążenie budżetu.

O czym trzeba pamiętać?

Przede wszystkim: traktując pracę jako dorywczą, nie można zapomnieć o tym, że to studia są priorytetem. Przez 5 lat nigdy o tym nie zapomniałam i nie zdarzyło mi się „zawalić” kolokwium przez jakąkolwiek pracę –  stanowisko możemy znaleźć nowe, a powtarzanie roku nie jest miłą perspektywą (wiem, wiem, dziesiąte terminy, warunki, ale mówię o skrajnych przypadkach). Znam też sytuacje, w których młodych ludzi pochłonął biznes, perspektywa zarabiania większych pieniędzy i samodzielne utrzymywanie się – wszystko ok, ale jednocześnie odsunęli studia na drugi plan i albo ich nigdy nie dokończyli albo zrobili to z kilkuletnim opóźnieniem.

W kwestii obiektywnych danych zachęcam do zapoznania się z raportem, który znalazłam w Internecie z roku 2016 na temat pracujących studentów: http://studentwpracy.pl/assets/jobsquare_badanie_2016.pdf

Zawiera on informacje o zarobkach, sposobach poszukiwania pracy, charakterystykę studentów podejmujących pracę w czasie studiów i wiele innych ciekawych informacji związanych z tematem 🙂

A jakie jest Wasze zdanie na ten temat?

Komentarze