Kosmetyki naturalne | Pielęgnacja

Kosmetyki Gaja – nowość w mojej pielęgnacji! | RECENZJA

Styczeń 5, 2018

Hej hej! :* Dzisiaj przychodzę do Was z kilkoma słowami na temat mojej nowości, czyli kosmetyków pielęgnacyjnych GAJA opartych na naturalnych składnikach! Na początek informacje, które Was interesują najbardziej – kremy i żele dostępne są w dwóch wariantach objętościowych – 100 i 300 ml. Ceny między różnymi zapachami wahają się, ale 100 ml kosztuje ok. 20 zł a 300 ml 30 zł. Produkty dostępne są online na stronie www.kosmetykigaja.pl lub w drogeriach: Lilaróż, Vica, Visage. Dostępne warianty zapachowe kosmetyków GAJA: Aloes, Nagietkowa, Powabna (z wyciągiem m.in. z alg morskich), Radosna z masłem kakaowym, Rozmarynowa, z kolagenem, z witaminą E. 

Rozmarynowa GAJA i wersja z witaminą E najbardziej podbiły moje serduszko i powiem Wam, że zagościły na stałe w mojej pielęgnacji. Zacznę może od mojego totalnego ulubieńca, czyli kremu z witaminą E, które używałam jako kremu do rąk. W swoim składzie ma nie tylko witaminę E, ale także olej kokosowy, kwas mlekowy i olej rycynowy. Połączenie tych składników idealnie pielęgnuje dłonie i skórę w okresie jesienno-zimowym. Przekonałam się o tym na własnej skórze – pierwszy raz od bardzo dawna nie miałam problemu z przesuszoną skórą na dłoniach w czasie zimy… I zawdzięczam to tylko i wyłącznie temu produktowi – więc nie dziwcie się, że jestem nim totalnie zachwycona! Fakt – opakowanie nie jest na tyle praktyczne, aby nosić je w torebce, ale dla takiego produktu jestem w stanie to przełknąć. Krem wchłania się momentalnie, nie zostawia żadnej nieprzyjemnej warstwy. Skóra jest gładka i jedwabista. Nie uczulił mnie. Konsystencja jest bardzo przyjemna – delikatna, nie gęsta. Nie jestem mistrzem opisywania zapachów, ale ten jest przyjemny, może trochę „medyczny”, ziołowy.

Kolejny produkt, który mnie zachwycił to GAJA krem rozmarynowy, ujędrniający. Używałam go w pielęgnacji ciała, szczególnie nóg (z naciskiem na ujędrnienie ud). Mam wersję 300 ml i również jest bardzo wydajna. Nie jestem pewna, czy zapach spodoba się wszystkim – przypomina bardzo zapach maści końskiej (tej medycznej dla ludzi 😛 ) ze względu na obecność w składzie mentolu. Mnie zapach bardzo się podoba (moje małe zboczenie), więc to dla mnie plus, utrzymuje się przez całą noc w pokoju i na skórze. Ale przede wszystkim – od razu po nałożeniu napina naszą skórę sprawiając wrażenie, że jest ona w mgnieniu oka ujędrniona. Nie wiem, czy przynosi jakieś efekty na dłuższą metę, ponieważ nie stosowałam go regularnie, ale efekt „na już” jest widoczny! 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *