Porady | Włosy

Regeneracja OLAPLEX – moja opinia i efekty stosowania | WŁOSY

Wrzesień 15, 2016

W lipcu stwierdziłam, że moje włosy nie wyglądają tak, jakbym chciała. Zaczęłam używać masy odbudowujących odżywek i maseczek oraz szamponów do włosów zniszczonych. Niestety, ale okazało się to być za mało. Dodatkowo zamarzyła mi się zmiana na głowie i postanowiłam wykonać sobie (u fryzjera oczywiście) „sombre” takie niby ombre. 😛 Rozjaśnianie włosów nie sprzyja ich odbudowie. Po namyśle wybrałam się do salonu na regenerację włosów preparatem OLAPLEX. Przejrzałam w Internecie zdjęcia dziewczyn i ich efekty bardzo mi się spodobały! Popędziłam więc do salonu! A tam dowiedziałam się co nieco o całym zabiegu.

 

 

  • Olaplex odbudowuje mostki siarczkowe w strukturze włosa – to dzięki ich dobrej kondycji nasze włosy są albo piękne albo zniszczone i puchowate
  • Zabieg regeneracji składa się z dwóch etapów – 1. etap naprawia zniszczone mostki, a 2. etap wzmacnia te już naprawione i dzięki temu są mniej podatne na przyszłe zniszczenia
  • Istnieje także 3. etap zabiegu, który można wykonywać w domu dla przedłużenia efektów regeneracji – ja się na niego nie skusiłam
  • Olaplex można wykonać na wszystkich zniszczonych włosach (zniszczonych mechanicznie, chemicznie, pod wpływem prostowania, suszenia, kręcenia, po wakacjach itp.)
  • Preparat Olaplex można także dodawać do farby i podobno wtedy efekty są jeszcze bardziej spektakularne
  • Koszt takiej regeneracji to: 80-150 zł (w zależności od długości włosów)
  • Olaplex nie zawiera silikonów, siarczanów, ftalnaów, DEA, aldehydów i nigdy nie był testowany na zwierzętach

Moje efekty, które uzyskałam dzięki temu zabiegowi prezentują się na zdjęciu poniżej:

olaples efekty

Jaka jest moja opinia?

Jak widać na zdjęciu przed włosy od razu po myciu i suszeniu wyglądały tragicznie… A po prawej stronie także po myciu i suszeniu wyglądają o niebo lepiej. Właśnie na tym mi zależało. Nie powiem, że jestem zadowolona w 100% z tego zabiegu.

Może najpierw o plusach, które zauważyłam (już po kilku tygodniach)! Mniej włosów mi wypada, ale to może być moje złudzenie 😛 Włosy są gładsze i wyglądają zdrowiej. Po stylizacji wyglądają idealnie (wcześniej nawet po prostowaniu nie wyglądały tak jakbym chciała).

Minusiki? Spodziewałam się czegoś więcej. Takiego WOW, dzięki któremu włosy będą wyglądały idealnie od razu po myciu. Ale niestety takiego WOW nie ma. Na początku rzeczywiście było cudownie. Ale teraz końcówki po umyciu są „twarde” i puszące się. Wyglądają po prostu brzydko. Ale z drugiej strony rzadko kiedy i rzadko które włosy wyglądają po umyciu i suszeniu jak z reklamy szamponów. 😀 Dlatego postanowiłam się nie załamywać i znaleźć na nie sposób. I znalazłam!

Po umyciu pozwalam włosom podeschnąć (lub suszę je normalnie suszarką, gdy nie mam czasu) i gdy są już prawie suche, suszę je z użyciem TangleTeezera przykładając do niego suszarkę. To nie jest typowe „suszenie z wyciąganiem na szczotkę”, ponieważ wszystko trwa minutkę, a efekt jest OSZAŁAMIAJĄCY.

Podsumowując – Olaplex nie jest zabiegiem, po którym włosy będą wyglądały WOW bez grama wysiłku z naszej strony (w przypadku, gdy wcześniej były zniszczone). Ale z pewnością jest to zabieg, po którym będą wyglądały lepiej i zabieg, który ułatwi nam ich codzienną stylizację – przyspieszy ją i sprawi, że wymarzone efekty będą możliwe do osiągnięcia.

Jestem zatem zadowolona. 🙂 Wcześniej kilkusekundowe przejechanie szczotką i suszarką nie dawało mi takich efektów, jak teraz. Postęp jest! 😀 Uważam też, że Olaplex to dobry start dla porządnej pielęgnacji włosów. Dlatego ja wracam do regularnego olejowania (olej kokosowy) włosów, po którym są wspaniałe efekty! 🙂

Buziaki :*

Only registered users can comment.

  1. Zdania są podzielone, jak zawsze. Ja się tylko zastanawiam czy zwykła/niezwykła, samodzielnie przeprowadzona w domu, regeneracja kosmetykami Wax Pilomax nie daje takich samych efektów. Czy warto przepłacać?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *